Stanisław Kikowski brał udział w ciężkich
walkach po Caen, niedługo został ranny w ramię i pierś. Po przymusowej
rekonwalescencji powrócił na front jako żołnierz Ośrodka Zapasowego 1 Dywizji
Pancernej. Wziął udział w kampanii holenderskiej. Brał również udział w
wyzwalaniu miasta Breda, wyzwolenie przeszło do historii, ponieważ obyło się
bez strat wśród cywilów. 1 stycznia otrzymał awans do stopnia starszego
strzelca. Został odznaczony jednak "nie poczekał" za odznaczeniami i
wrócił do kraju 23.08.1946 roku. Nikt nie spodziewał się powrotu Kikowskiego,
wszyscy myśleli, że nie żyje. Pierwszy, który zobaczył go na charłupskiej ziemi
był Władysław Stępień, córka Stępnia relacjonuje to spotkanie "Stasiek to
ty? Myśmy wszyscy myśleli, że nie żyjesz" Według siostrzenicy Marianny
"Stanisław elegancko prezentował się w mundurze z naszywką POLAND i
czarnym berecie"
Stanisław Kikowski nareszcie był u siebie,
jednak wcale nie oznaczało to odcięcia się od wojennej rzeczywistości i wspomnień
z lat wojny.
Jestem bardzo ciekawa jego dalszych losów, czekam na kolejne notki
OdpowiedzUsuńŚwietnie napisane. Pozdrawiam ��
OdpowiedzUsuńByłam na dzisiejszej prelekcji i muszę przyznać, zainteresowałyście mnie. Dotychczas nie słyszałam o Panu Kikowskim, a szkoda. Warto! Powodzenia!
OdpowiedzUsuńCiekawa historia, czekam na ciąg dalszy!
OdpowiedzUsuńCiekawa historia, czekam na ciąg dalszy!
OdpowiedzUsuńMój dziadziuś....
OdpowiedzUsuńDziewczyny, powtórzę to co Wam już mówiłem - powstają u nas nowe ulice - Porzeczkowe Wiśniowe Wakacyjne a patronem powinien być Kikowski właśnie. Jako zadośćuczynienie za to że Polska Ludowa wyparła się go.
OdpowiedzUsuńNiestety nie jest to takie proste, mamy nadzieję, że chociaż uda się nam doprowadzić do skutku nazwanie im . Kikowskiego drzewo przy kościele. Dziękujemy za przybycie na wczorajszą prelekcję
Usuń